top of page

Prof. Tomasz Pawłowski: kardiologów inwazyjnych jest coraz mniej

Jeśli nic nie zrobimy, już niedługo polskie pracownie hemodynamiczne będą świecić pustkami, taką diagnozę kardiologii inwazyjnej stawia dr hab. med. Tomasz Pawłowski, prof. CMKP, Kierownik Pracowni Kardioangiografii Kliniki Kardiologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie. Jest wiele przyczyn systemowych, które sprawiają, że jest nas coraz mnie, a niestety pacjentów coraz więcej. Nie ma nas kto zastąpić i trzeba działać. - dodaje.


Fot. Dariusz Adam Pańczyk/Instytut Świadomości

Wszechstronnie wykształceni do wielochorobowości


Kardiolodzy inwazyjni to wąska grupa lekarzy kardiologów, którzy dziś mocno rozszerzają swoje umiejętności dla dobra i zdrowia pacjenta - tego wymaga starzejące się, wielochorobowe społeczeństwo.


  • Dziś w portfolio kardiologa interwencyjnego jest nie tylko leczenie ostrych i przewlekłych zespołów wieńcowych, czyli zawałów serca, ale również coraz częściej sięgamy po leczenie wad strukturalnych - wad nabytych serca, a ze względu na starzejące się społeczeństwo, tych pacjentów wciąż przybywa i to właśnie metody kardiologii interwencyjnej są metodami z wyboru przy leczeniu tych pacjentów, których kardiochirurdzy dyskwalifikują od swoich zabiegów ze względu na większą inwazyjność i większe ryzyko powikłań i zgonów. Jak choćby przy wymianie zastawki aortalnej. - mówi prof. Pawłowski.


Kardiolodzy interwencyjni to lekarze, którzy są bardzo wszechstronnie wykształceni nie tylko na polu zabiegowym, ale również coraz częściej w intensywnej terapii kardiologicznej oraz w angiologii.


  • Kardiolodzy inwazyjni swoimi umiejętnościami potrafią pokryć wiele problemów współczesnego pacjenta z chorobami serca i naczyń, a także znacznie poprawić stan zdrowia i jakość życia chorych na współistniejące z kardiologicznymi schorzenia, niestety, samodzielnych wszechstronnych operatorów kardiologii jest coraz mniej. - stwierdza profesor.


Pacjentów coraz więcej, kardiologów coraz mniej


Braki kadrowe w leczeniu kardiologicznym są coraz większe i dotyczą zarówno zespołów medycznych asystujących przy zabiegach, jak i samych inwazyjnych kardiologów. Coraz bardziej widoczna staje się luka pokoleniowa, której nie ma jak zapełnić.


  • Samodzielnych operatorów kardiologii inwazyjnej w Polsce jest ok. 600, a liczba pacjentów z roku na rok rośnie. Waga medyczna i społeczna naszej specjalizacji rośnie, ponieważ potrafimy nie tylko leczyć chorych w stanach bezpośredniego zagrożenia życia, ale również nabyte z wiekiem wady serca, które leczymy w sposób przezskórny, małoinwazyjny, bardziej dla pacjenta bezpieczny. Niestety nie jesteśmy w wielu aspektach naszej pracy wspierani przez system, a to przekłada się na zmniejszenie liczby rezydentów kardiologii inwazyjnej, problem staje się bardzo poważny. - przyznaje prof. Pawłowski.


Jak wymienia, powodów tej ogromnej luki pokoleniowej jest wiele, a jedną z najważniejszych jest czasochłonność tej pracy i bezpośrednie narażenie zdrowia operatora podczas zabiegów długotrwale wystawionego na promieniowanie jonizujące.


Kardiolog pacjentem


Kardiolodzy inwazyjni podczas swojej pracy są bezpośrednio narażeni na promieniowanie, które z czasem może powodować znaczny uszczerbek na zdrowiu - to również jeden z powodów, dla których kobiety tak rzadko decydują się na tą specjalizację chcąc w swoim życiu spełnić się również w roli matki.


  • To problem nabywania wad wzroku, jaskry, zaćmy, to choroby układu kostno-stawowego, to nowotworu układu nerwowego, to ciężkie dyskopatie lędźwiowe i krzyżowe. Jesteśmy obciążani ochroną radiologiczna, fartuchami, które na co dzień musimy nosić do zabiegów, a które często nie są najnowszej generacji i nie chronią nas odpowiednio. Dodatkowo, nie jesteśmy wspierani przez system ochrony zdrowia, nasza praca nie jest zaliczana do tych ryzykownych, nie mamy nawet rejestru chorób zawodowych w kardiologii, dlatego w swoim programie wyborczym, jako kandydat na Przewodniczącego Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które odbywają się w kwietniu 2023 r. postanowiłem umieściłem realne działania na rzecz zmiany tej sytuacji dla naszego środowiska. - podkreśla prof. Pawłowski.


Rejestr chorób zawodowych w kardiologii inwazyjnej


Prof. Pawłowski uważa, że to właśnie stworzenie takiego rejestru byłoby jednym z najważniejszych sposobów na zatrzymanie pogłębiającej się luki pokoleniowej w kardiologii, dałoby większe bezpieczeństwo zawodowe, medyczne i społeczne lekarzom tej niezwykle ważnej dla pacjentów specjalizacji.


  • Trzeba powiedzieć to głośno - sami narażamy nasze życie, podczas ratowania życia pacjentów i zasługujemy na ochronę naszego zdrowia i większe prawa zawodowe, podobnie jak operatorzy koparek czy maszyn wytwarzających wibracje na budowie. Proponuję, by stworzyć rejestr chorób zawodowych w kardiologii inwazyjnej, - zarówno dla operatorów, jak i kadr medycznych uczestniczących w naszych zabiegach, dzięki czemu nasza praca stałaby się bezpieczniejsza, bardziej przewidywalna i atrakcyjna dla obecnych i kolejnych pokoleń lekarzy.


Rejestr, który proponuje prof. Pawłowski, miałby zapewniłby środowisku konkretne prawa m.in. prawo do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę, prawo do opieki medycyny pracy nad tą specjalizacją, zapewnienie cyklicznych badań i wczesne reagowanie na stany już chorobowe powstałe podczas pracy w kardiologii inwazyjnej.


  • My też jesteśmy pacjentami, bardzo często zostajemy nimi przez naszą pracę, a sami nie mamy zapewnionej opieki medycznej, dbamy o naszych pacjentów i samodzielnie musimy zadbać o siebie, w zakresie badań, kontroli lekarskiej. Powinniśmy mieć prawo do przesunięcia na inne, tak samo płatne stanowisko pracy w razie pojawienia się schorzenia uniemożliwiającego nam dalsze wykonywanie zabiegów kardiologicznych, a które powstało przez wykonywaną pracę, a także lepszą ochronę radiologiczną zapewnioną przez miejsce pracy. Niestety, polskich szpitali bardzo często nie stać na najnowszy sprzęt w tym zakresie, a my nie mamy żadnego narzędzia, które pozwalałoby nam wyegzekwować lepszą ochronę naszego zdrowia w miejscu pracy. Dotyczy to zarówno nas, operatorów kardiologii, jak i techników czy pielęgniarek. - stwierdza prof. Pawłowski.


Kontakt:


dr hab. med. Tomasz Pawłowski, prof. CMKP

Kierownik Pracowni Kardioangiografii

Kliniki Kardiologii

Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA

ul. Wołoska 137

02-507 Warszawa


<pawtom@gmail.com>


Comments


bottom of page