Między miłością a wyczerpaniem. Psychologiczna cena opieki długoterminowej nad starzejącym się rodzicem
- Ewelina Zych-Myłek
- 6 dni temu
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 dni temu
Między miłością a wyczerpaniem.
Psychologiczna cena opieki długoterminowej nad starzejącym się rodzicem
psychologia traumy • psychogerontologia • opieka długoterminowa

Długoterminowa opieka nad starzejącym się i chorującym rodzicem rzadko zaczyna się dramatycznie. Najczęściej pojawia się „po cichu” – od jednej wizyty u lekarza, od drobnej pomocy, od telefonu z prośbą o wsparcie. Z czasem jednak ta rola zaczyna obejmować całe życie dorosłego dziecka, zmieniając jego codzienność, relacje, tożsamość i poczucie bezpieczeństwa.
Z perspektywy psychologii traumy to proces przewlekłego obciążenia, w którym organizm i psychika funkcjonują w stanie stałej gotowości. Lęk staje się tłem codzienności – lęk o zdrowie rodzica, o nagłe pogorszenie stanu, o śmierć, ale też o własną wydolność. Towarzyszy mu ogromna odpowiedzialność decyzyjna: wybór leczenia, formy opieki, reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Dorosłe dziecko często zostaje z tym samo, bez realnego wsparcia systemowego.
Wraz z opieką zmienia się hierarchia priorytetów. Własne potrzeby, odpoczynek, pasje, a nierzadko zdrowie – schodzą na dalszy plan. Pojawia się poczucie niesprawiedliwości, szczególnie gdy opieka spada na jedną osobę lub gdy relacje rodzinne od lat były trudne. Wiele osób doświadcza wtedy wewnętrznego konfliktu: „robię, co trzeba” kontra „nie mam już siły”.
Jednym z najtrudniejszych doświadczeń jest trauma straty „za życia”. Rodzic fizycznie jest obecny, ale psychicznie – coraz bardziej oddalony. Choroby neurodegeneracyjne, demencja, udary czy przewlekłe schorzenia powodują stopniowe „znikanie” znanej osoby. To żałoba bez pogrzebu, bez społecznego przyzwolenia na smutek, często przeżywana w samotności.
Codzienność opiekuna to także chaos organizacyjny i finansowy: wizyty lekarskie, leki, rehabilitacja, sprzęt medyczny, dokumenty, decyzje administracyjne. Bardzo często koliduje to z pracą zawodową, prowadząc do rezygnacji z kariery lub obniżenia dochodów. Równolegle pojawiają się konflikty ról – opieka nad rodzicem konkuruje z byciem partnerem, rodzicem własnych dzieci, pracownikiem. Wiele osób zmaga się z dotkliwym poczuciem winy wobec dzieci i współmałżonka.
Nie sposób pominąć problemów mieszkaniowych i lokalowych: brak windy, wąskie przejścia, niedostosowane łazienki, konieczność przeprowadzki lub wspólnego zamieszkania. Te „techniczne” kwestie szybko stają się źródłem silnego napięcia emocjonalnego i frustracji.
W tle niemal zawsze obecne jest poczucie winy – szczególnie wtedy, gdy pojawia się myśl o opiece instytucjonalnej. Zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy, dzienny dom opieki, placówka publiczna czy prywatna bywają postrzegane jako porażka, „oddanie” rodzica, zdrada. Tymczasem dla wielu rodzin jest to jedyna realna forma zapewnienia bezpiecznej, ciągłej opieki. Brak rzetelnej psychoedukacji sprawia jednak, że decyzje te są okupione ogromnym cierpieniem psychicznym.
„Dorosłe dziecko w opiece długoterminowej bardzo często funkcjonuje w stanie chronicznej traumy relacyjnej – między miłością, obowiązkiem a bezsilnością.”— Ewelina Naturia Pańczyk
Przewlekłe obciążenie prowadzi do wypalenia opiekuńczego, zaburzeń snu, depresji, zaburzeń lękowych, a nawet objawów psychosomatycznych. Paradoks polega na tym, że opiekun – osoba realnie potrzebująca pomocy – pozostaje niewidzialny dla systemu.
„Opiekun rodzinny to niewidzialny pacjent. Zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy jego ciało i psychika są już na granicy wytrzymałości.”— Barbara Zych
Dlatego ten artykuł jest zapowiedzią cyklu edukacyjnego i terapeutycznego, który kierujemy do dorosłych dzieci i rodzin mierzących się z opieką długoterminową. Będziemy mówić o traumie opiekuna, o realnych dylematach wokół opieki domowej i instytucjonalnej, o pracy z poczuciem winy, złością i żałobą, a także o tym, jak chronić siebie, nie rezygnując z człowieczeństwa.
Bo opieka to nie tylko obowiązek.To proces, który wymaga wsparcia – zanim koszt stanie się zbyt wysoki.
Zaproszenie do terapii
Jeśli ten tekst dotyka czegoś, co jest Ci bliskie – nie musisz z tym zostawać sam/a.Prowadzimy terapię traumy oraz terapie indywidualne i grupowe dla osób mierzących się z ciężarem opieki nad bliskimi, w szczególności w obszarze opieki długoterminowej, psychogeriatrii i psychoonkologii.
Pracujemy z przeciążeniem opiekunów, C-PTSD, poczuciem winy, wypaleniem opiekuńczym, stratą, chorobą i długotrwałym stresem – w sposób bezpieczny, profesjonalny i oparty na wiedzy klinicznej.
To jest właściwy moment, by zadbać także o siebie.Zapraszamy do kontaktu i rozpoczęcia procesu terapeutycznego – indywidualnie lub w grupie.
Autorki:
Ewelina Naturia Pańczyk, MBA
Psychotraumatolog | Mediator | Terapeuta Uzależnień | Terapeuta VR | Seksuolog Kliniczny | Specjalista Resocjalizacji | PsychosomatykPrezes Fundacji Instytut Świadomości
Barbara Zych
Pedagog | Psychogeriatra | Psychoonkolog |Terapeutka rodzinna | Ekspert opieki długoterminowej
📩 naukaiswiadomosc@gmail.com📱 +48 660 519 565🌐 www.instytutswiadomosci.online
#MiędzyMiłościąAWyczerpaniem #OpiekaDługoterminowa #TraumaOpiekuna #PsychologiaTraumy #CPTSD #WypalenieOpiekuńcze #RodzinaWKryzysie #ZdrowiePsychiczne #Granice #PrawoDoOdmowy #OpiekaBezPrzemocy #Psychogeriatria #Psychoedukacja #NieJesteśSam #WsparciePsychologiczne #EwelinaNaturiaPańczyk #KlinikaTraumyINarcyzmu #InstytutŚwiadomości #InstytutTraumyINarcyzmu #BarbaraZych



Komentarze