Gdy opieka otwiera stare rany. Trauma dorosłego dziecka wobec konieczności opieki nad rodzicem dysfunkcyjnym, przemocowym lub narcystycznym
- Ewelina Zych-Myłek
- 3 dni temu
- 3 minut(y) czytania
Gdy opieka otwiera stare rany
Trauma dorosłego dziecka wobec konieczności opieki nad rodzicem dysfunkcyjnym, przemocowym lub narcystycznym
psychologia traumy • psychogerontologia • opieka długoterminowa • psychogeriatria

Nie każda historia opieki zaczyna się od miłości. Czasem zaczyna się od ciszy, napięcia w ciele i myśli, których nikt nie chce mieć: „Dlaczego znowu ja?”. Dla wielu dorosłych dzieci konieczność zajęcia się chorym, starzejącym się rodzicem oznacza powrót do źródła traumy – do domu, w którym nie było bezpieczeństwa, przewidywalności ani opieki.
Rodzic dysfunkcyjny – przemocowy, narcystyczny, uzależniony, emocjonalnie nieobecny – nie przestaje być częścią psychicznej historii tylko dlatego, że zachorował. Choroba nie kasuje przeszłości. Z perspektywy psychologii traumy często ją uaktywnia.
Retraumatyzacja: gdy przeszłość wraca przez ciało
Kontakt z zależnym, chorym rodzicem bardzo często uruchamia te same reakcje układu nerwowego, które towarzyszyły dziecku w dzieciństwie: zamrożenie, nadmierną czujność, podporządkowanie, wybuchy złości albo całkowite odcięcie emocjonalne. To nie „brak dojrzałości”. To pamięć traumatyczna.
Ciało reaguje szybciej niż myśl. Bezsenność, ataki paniki, napięcie mięśniowe, kołatanie serca, poczucie duszności – to sygnały, że dorosłe dziecko znalazło się ponownie w relacji, która kiedyś była zagrożeniem. Opieka staje się reinscenizacją traumy rozwojowej.
Trauma wstydu i trauma niesprawiedliwości
Jednym z najbardziej destrukcyjnych obciążeń jest wstyd. Wstyd za myśli: „nie chcę”, „mam dość”, „czekam, aż to się skończy”. Wstyd za brak empatii wobec osoby chorej. Ten wstyd jest często wtórny – wdrukowany w dzieciństwie, gdy emocje dziecka były unieważniane lub karane.
Równolegle pojawia się trauma niesprawiedliwości. Dorosłe dziecko doświadcza głębokiego przekonania, że życie po raz drugi zostaje mu odebrane: najpierw przez przemoc, chaos i zaniedbanie, teraz przez obowiązek opieki nad kimś, kto nigdy nie był opiekunem.
To poczucie bywa przeżywane jak kontynuacja krzywdy, tylko w społecznie akceptowalnej formie.
„Czy mam się nim zająć?” – dylemat, który rozrywa psychikę
To pytanie nie jest filozoficzne. Jest egzystencjalne.Z jednej strony pojawiają się względy moralne, religijne i społeczne: „to rodzic”, „tak trzeba”, „Bóg patrzy”, „co ludzie powiedzą”.Z drugiej – głos wewnętrzny, często długo tłumiony: „jeśli się zajmę, zdradzę siebie”.
Psychologia traumy mówi jasno: biologia nie unieważnia przemocy. Obowiązek społeczny nie ma pierwszeństwa przed zdrowiem psychicznym osoby skrzywdzonej. Empatia nie może oznaczać samounicestwienia.
Rodzic narcystyczny lub przemocowy w chorobie
Choroba nie zawsze łagodzi rysy osobowości. U wielu osób narcystycznych lub przemocowych zależność nasila kontrolę, roszczeniowość i manipulację poczuciem winy. Bezradność staje się narzędziem władzy. Dorosłe dziecko znów zostaje wciągnięte w dynamikę, w której jego potrzeby nie istnieją.
To szczególnie groźne dla osób z historią kompleksowej traumy relacyjnej (C-PTSD), które przez lata uczyły się przetrwania kosztem siebie.
Opieka jako akt wtórnej traumy
Z klinicznego punktu widzenia opieka nad rodzicem-źródłem traumy może prowadzić do:
nawrotu objawów PTSD lub C-PTSD,
depresji i zaburzeń lękowych,
silnej somatyzacji,
rozpadu relacji partnerskich,
utraty tożsamości i sensu życia.
„Nie każda opieka jest aktem miłości. Czasem jest aktem przemocy wobec samego siebie.”— Ewelina Naturia Pańczyk
Masz prawo do granic. Także ostatecznych.
Psychologia traumy wyraźnie rozróżnia współczucie od samopoświęcenia. Dorosłe dziecko ma prawo:
odmówić osobistej opieki,
wybrać opiekę instytucjonalną,
ograniczyć lub zerwać kontakt,
chronić własne dzieci przed transmisją traumy,
wybrać siebie – bez poczucia winy.
„Opieka nie może być kontynuacją przemocy pod inną nazwą.”— Barbara Zych
Dlaczego o tym mówimy?
Bo w opiece długoterminowej nie wszyscy rodzice byli bezpieczni. Bo choroba nie kasuje historii krzywdy. Bo trauma nie znika tylko dlatego, że „tak wypada”.
Ten artykuł otwiera kolejny segment naszego cyklu edukacyjno-terapeutycznego, poświęcony pracy z traumą dorosłych dzieci, które stoją wobec najtrudniejszego dylematu: jak nie stracić siebie, ratując innych.
Zaproszenie do terapii
Jeśli ten tekst dotyka czegoś, co jest Ci bliskie – nie musisz z tym zostawać sam/a. Prowadzimy terapię traumy oraz terapie indywidualne i grupowe dla osób mierzących się z ciężarem opieki nad bliskimi, w szczególności w obszarze opieki długoterminowej, psychogeriatrii i psychoonkologii.
Pracujemy z przeciążeniem opiekunów, C-PTSD, poczuciem winy, wypaleniem opiekuńczym, stratą, chorobą i długotrwałym stresem – w sposób bezpieczny, profesjonalny i oparty na wiedzy klinicznej.
To jest właściwy moment, by zadbać także o siebie.Zapraszamy do kontaktu i rozpoczęcia procesu terapeutycznego – indywidualnie lub w grupie.
Autorki:
Ewelina Naturia Pańczyk, MBA
Psychotraumatolog | Mediator | Terapeuta Uzależnień | Terapeuta VR | Seksuolog Kliniczny | Specjalista Resocjalizacji | PsychosomatykPrezes Fundacji Instytut Świadomości
Barbara Zych
Pedagog | Psychogeriatra | Psychoonkolog |Terapeutka rodzinna | Ekspert opieki długoterminowej
📩 naukaiswiadomosc@gmail.com📱 +48 660 519 565🌐 www.instytutswiadomosci.online
#MiędzyMiłościąAWyczerpaniem #OpiekaDługoterminowa #TraumaOpiekuna #PsychologiaTraumy #CPTSD #WypalenieOpiekuńcze #RodzinaWKryzysie #ZdrowiePsychiczne #Granice #PrawoDoOdmowy #OpiekaBezPrzemocy #Psychogeriatria #Psychoedukacja #NieJesteśSam #WsparciePsychologiczne #EwelinaNaturiaPańczyk #KlinikaTraumyINarcyzmu #InstytutŚwiadomości #InstytutTraumyINarcyzmu #BarbaraZych



Komentarze